TOP

Największe kłamstwa E-biznesu

W dzisiejszym wpisie postanowiłem rozprawić się z największymi kłamstwami jakie udało mi się usłyszeć a które odnoszą się do E-biznesu. Chce pokazać zarabianie w sieci od środka z uczciwej, prawdziwej strony.

1. E-biznes jest prosty- jeżeli chodzi o samą organizację pracy może to zrobić każdy, jednak jeżeli mowa o stabilnym biznesie który przynosi zadowalające rezultaty co miesiąc, e-biznes jest trudny.

2. E-biznes to sposób na szybkie pieniądze- kolejna bzdura, zarabianie w sieci wymaga czasu oraz konsekwencji. Owszem można zarobić w szybki sposób jednak to wiąże się z inwestycjami. Samo w sobie zarabianie w sieci nie jest szybkim sposobem na bogactwo.

3. E-biznes można prowadzić za darmo- teoretycznie można, w praktyce używanie darmowych narzędzi obniża wizerunek naszej osoby. Oczywiście nie twierdzę że aby być „kimś” trzeba szastać kasą, jednak gdy ktoś chce być odebrany poważnie a ma np domenę jankowalski.yoyo.pl to mija się z celem. Można używać narzędzi darmowych, jednak są one mniej profesjonalne.

4. Automatyczny biznes- nie powiem wprost że jest to kłamstwo ponieważ faktycznie internetowy biznes staje się po czasie w miarę automatyczny, jednak mówimy tutaj o zaawansowych blogach, portalach generujących ruch. W początkowej fazie każdy sukces to efekt pracy.

5. E-biznes jest dla każdego- bzdura, zarabianie w sieci jest dla osób konsekwentnych i pracowitych. Osoba które tylko się napalą na pieniądze po przeczytaniu jakiejś magicznej oferty równie szybko się wypalą.

6. Biznes internetowy to góry złota w kilka dni-czyli klasyczne teksty reklamowe typu „jak zarobiłem 20,000 w 7 dni”. Owszem można tyle zarobić ale do tego trzeba się przygotowywać kilka lat. Wiele osób uważa że dzisiaj się zdecyduje i za 7 dni wybierze 20,000. To tak nie działa, dzisiaj zaczniesz się uczyć, jutro zaczniesz działać. Cykl powtórzysz 100 razy… codziennie z lepszym skutkiem, po którymś razie Ci wyjdzie.

 

Imię:

Adres email:

 

 

Komentarze16. Dodaj komentarz

  1. Niestety takie mity krążą o zarabianiu w internecie przez tzw. strony przechwytujące. Wystarczy przeczytać taką treść reklamową, następnie przeczytać politykę prywatności, tudzież regulamin i już jest wyjaśniane wszystko po kolei. Wystarczy pomyśleć, poczytać i już wiesz, że zarabianie milionów w 7 dni jest mitem, gdy dopiero zaczynamy biznes w internecie.

    Tak jeszcze dodam, że miliony w 7 dni to zarabia tylko Google i może jeszcze globalne sklepy internetowe. Na popularnych ostatnio blogach możemy o tym zapomnieć!

    Pozdrawiam

  2. Paweł Mąka

    No tak zgadzam się, strony przechwytujące robią swoje ale głównie są to copywriting ofert sprzedażowych. Google to myślę zarabia tyle znacznie szybciej niż w tydzień, powiedziałbym kilka godzin albo i szybciej :) Wyobraź sobie ile w tej chwili jest „klików” i z każdego % do kieszenie google leci :)

  3. Mi się najbardziej podoba zdanie „To tak nie działa, dzisiaj zaczniesz się uczyć, jutro zaczniesz działać. Cykl powtórzysz 100 razy… codziennie z lepszym skutkiem, po którymś razie Ci wyjdzie.” Zupełnie tak, jakbyśmy się znali od przynajmniej 120 lat – idealnie do mnie pasuje! Ile to stronek zrobiłem, zanim zarobiłem pierwsze pieniądze w programie partnerskim ZM! :D Dzisiaj zarobiłbym te same pieniądze oczywiście dużo szybciej, bo już mam doświadczenie (i pozycjonowanie robiłem nie raz, amatorskie ale rezultaty były) ale wtedy – nie było szans! Cykl powtórzony „100″ razy – i dopiero człowiek łapie o co w tym naprawdę chodzi. A do profesjonalizmu jeszcze długa droga!

  4. Na blogu z programów partnerskich, różnego typu reklam i innych systemów afiliacyjnych na pewno kokosów nie zarobi się – choć w tych kwestiach mam jeszcze mało doświadczenia, to powoli jednak przeglądam różne metody zarabiania, aby wybrać kilka które przynajmniej pokryją całkowite koszty utrzymania witryny. Czy można zarobić rozsądne pieniądze na blogu? Na jednym może i nie, ale jakbyśmy mieli sieć powiedzmy 100 stron, z przychodem miesięcznym 100zł/każda to wtedy już jakiś rozsądny pieniądz jest, po odliczeniu kosztów, podatków, zbyt wiele nie zostanie. Do tego wątpię, aby ktoś z nas był w stanie w pojedynkę pisać treść na 100 blogów, trzeba to też zlecić copywriterom więc kolejne koszty i w rzeczywistości ten nasz e-biznes będzie generował spore koszty. Jeśli czytając daną ofertę ktoś myśli że z niczego jest w stanie w 7 dni zarobić taką sumkę to rzeczywiście albo jest niepoważny, albo nie zna realiów, albo wszystko razem. Bez pracy nie ma Kołacz :P :P

    • Takie argumenty o milionie w 7 dni trafiają chyba do specyficznej grupy docelowej. Nie wiem nawet jak ich dyplomatycznie określić? Zdesperowani? Potrzebujący? Chcący uwierzyć?

  5. „E-biznes można prowadzić za darmo”.
    Może i masz rację, że domena o nazwie yoyo nieco obniża renomę, i spowoduje że jakaś część osób nie zatrzyma się na tej stronie na dłużej lub nawet w ogólne na nią nie wejdzie, ale nie oznacza to, że e biozneu nie da się na takich stronach prowadzić. Jeśli zarobki zmniejszą Ci się o 30% przez niezbyt ładną nazwę domeny, to nadal pozostanie Ci te 70%. Sam zaczynałem ze stronami, które zakładałem na interii (końcówka domeny .w.interia.pl) i do dzisiaj zarabiają one więcej niż strony nowsze, zakładane już na płatnych domenach .pl, .eu, i .net.

  6. Paweł Mąka

    Michał cieszę się że masz podobne zdanie, rzadko kiedy coś wychodzi za pierwszym razem. Wszystko trzeba analizować i testować. Mariusz dokładnie blog „o zarabianiu” nie pozwoli zarobić, każda osoba wchodząca na taki blog jest że tak powiem „czujna” a sami odwiedzający to osoby już obeznane w programach partnerskich, reklamie itp. Paweł po prostu inaczej rozumiemy e-biznes, dla mnie e-biznes to spora struktura w mlm lub wielopoziomowym programie partnerskim lub stałe zlecenia związane z internetem lub przez niego wykonywane. Wtedy można powiedzieć że ma się biznes. Tobie raczej chodzi o zarabianie na reklamach i pp, to również jest jakiś e-biznes jednak tutaj raczej nie ma nic trwałego każdy miesiąc jest inny. Zgodzisz się ze mną ? Zarabiać na reklamach można na każdych narzędziach ale np firma pozycjonerska na darmowej domenie ?

  7. Panowie e-biznes to nie tylko wymiany linków i serwisy internetowe. Jeśli jesteś webdeveloperem to wcale nie potrzeba super narzędzi żeby stworzyć aplikację, którą będziecie sprzedawać.

  8. Paweł Mąka

    Brand zgadzam się z tobą ale też nikt nie mówi o nie wiadomo jakich narzędziach. Domena + hosting + autoresponder to jest podstawa.

  9. Domena 11,99 zł, Hosting 12,99/msc – Cena z pewnego serwisu który nie chce reklamować. Dodatkowo jeśli mamy aplikację to po co robić jej wizytówkę od razu na początku. Weźmy na przykład aplikację do Androida/WP – wrzucasz ją do pluginów. Logujesz się na GoldenLine, forach WP/Android wkrótce pojawią się recenzję blogerów i serwisów, ty zarabiasz i wydajesz 25 zł pierwszego miesiąca a następnie 13 zł co miesiąc. PS. Kupiłem kolejny mailing – dawny się zakończył – efekt mierny, ale złożyłem skargę na początku miesiąca że po 2 tygodniach nic nie wzrosło więc dostałem msc gratis i faktycznie miałem od nich jakieś 50-100 wejść dziennie.

  10. Paweł Mąka

    Nie wiem czemu mają służyć te ceny? :) Nikt nie mówił że są to drogie narzędzia, ale nie są darmowe [w lepszym wydaniu]. To najlepiej pokazuje że mimo wszystko są to szemrane aukcje, bo jak postraszyłeś negatywem to od razu był ruch. Też tak zrobiłem kilka razy i były efekty ale właśnie dopiero po „straszeniu”.

  11. Ceny podałem żeby mieć podwalinę do tego że hosting+domeny są tanie jak barszcz. Co do mailingów to też dziś poczytałem negatywy które mają sprzedawcy – czeski film. Sprzedają 800k wejść, a co ciekawsze piszą w aukcji „Pierwsza i ostatnia taka oferta” natomiast w komentarzach bluzgi sprzed kilku miesięcy że oszust dot. aukcji 800k :)

  12. Paweł Mąka

    Zgadzam się są tanie, większe koszty są przy kilku / kilkunastu domenach i serwerach. Dokładnie widziałem te aukcje albo „nowa baza” a kilkaset aukcji już poszło.

  13. To co napisałeś jest w większości jest prawdą, natomiast trzeba każde kłamstwo przepuścić przez własny filtr. Też się na początku działalności nabrałem na chwytliwe hasła i obietnice, które jak się okazało wymagają NAUKI, WIEDZY oraz PRACY NAD SOBĄ. Jeżeli ktoś ma problemy z realizacją swoich celów czy postanowień, niech najpierw zabierze się za naprawę tego, a dopiero później zabiera się za e-biznes. Oszczędzi mu to rozczarowań i ewentualnego oczerniania innych :)

  14. Paweł Mąka

    Zgadzam się z tobą w 100% Piotrze, każdy powinien bazować na własnych doświadczeniach. Dla jednego SEO okaże się proste dla kogoś innego będzie zmorą nocną a tak naprawdę to ten sam temat tylko dwie inne nisze. Wszystkiego trzeba się uczyć, testować i znowu uczyć. Dzięki za komentarz.

  15. Dużo się dowiedziałem mam nadzieje ze autor doda cos nowego)

Dodaj komentarz

Twój email nigdy nie będzie opublikowany

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>